Skąd brać motywację do służby dla Pana? (1 Kor 15:58)
Stali i niewzruszeni – pełni zapału w pracy dla Pana – takimi apostoł chce widzieć Koryntian. Dla dzisiejszych chrześcijan, niejednokrotnie owa „pełnia zapału” to tylko niedzielne nabożeństwo. Ci natomiast,którzy latami służą i są wierni z pewnością przechodzili, przechodzą albo przechodzić będą te wszystkie aspekty, które towarzyszyły służbie Jezusa: samotność, odtrącenie, zdradę przyjaciela, niezrozumienie. Ludzie nie...
Był sobie Osama Bin Laden …
Każdy człowiek ma do opowiedzenia historię. Historię, którą zna najlepiej tylko on sam, bo jest to historia jego życia. W takiej osobistej historii jest z konieczności miejsce na innych ludzi. Historia życia Osamy Bin Ladena dobiegła końca, kiedy Amerykanie zaatakowali miejsce jego przebywania z poleceniem by zabić, a nie schwytać. Zresztą on sam nie pozwoliłby...
Świadectwo Kazimierza – „dziecko nasze umierało ..”
Moje życie przed nawróceniem nie było takie,jakie powinno być. Byłem katolikiem, mówiłem, że wierzę w Boga ale życie moje temu zaprzeczało. Nadużywałem alkoholu, przeklinałem, paliłem papierosy. Byłem bardzo nerwowy i żyłem w pustce. Było mi bardzo ciężko, borykałem się z różnymi problemami, a największy problem jaki był, to alkohol!!!… Dusza moja była kuszona do różnych...
Śpiewane świadectwo Ewy
Chcę Wam powiedzieć o sobie Kiedyś ciemność kryła moje życie Byłam tylko swoim cieniem Niewolnikiem narkotyków Chorym człowiekiem Chcę, powiedzieć dziś Tobie Nawet gdy sięgałam dna rozpaczy Byłam na krawędzi śmierci On dał dla mnie nowe życie To Jemu zawdzięczam Jezus pomógł mi Pomoże i Tobie Podaj mu swą dłoń To staniesz na nogi Zaufaj...
Świadectwo Kasi, wierszem
W świecie pełnym brudu,zła, W ciemnym świecie żyłam ja. Przyjaciółką mą samotność, Beznadzieja w sercu mym, W oczach smutek,żal i złość, Moje czyny niegodziwe… Wciąż szukałam kogoś, kto, Wytłumaczy jak i co, Kto przytuli i przygarnie, Kto pokocha mimo wszystko. Dnia pewnego do mych drzwi, Ktoś zapukał niespodzianie, Nagle jasność oświeciła, W moje serce radość...
Świadectwo życia Andrzeja
Andrzej umarł 20 lipca 2009r. Znałem go 2 tygodnie. Ostatni raz widziałem go w niedzielę, gdyż poprosił aby pastor przyjechał do niego w niedzielę z pamiątką wieczerzy pańskiej. Był już bardzo słaby. W poniedziałek dotarła wieść, że Andrzej odszedł. Na pogrzebie było trzech pastorów z którymi, Andrzej się znał, byli przyjaciele i rodzina. Byli w końcu ludzie, którzy poprzez jego...
„żyłem przecież pobożnym życiem..”, Szymon
Dziewiętnaście lat mojego życia minęło zanim naprawdę zrozumiałem w co wierzę. Do tego czasu religijne obrządki, spowiedzi, komunie, nabożeństwa majowe, pasterki, resurekcje, lekcje religii, a nawet odmawianie różańca charakteryzowały moją wiarę. Dość powiedzieć, że w ostatniej klasie liceum byłem święcie przekonany o swojej świętości przed Bogiem, czyli po prostu w swoim własnym mniemaniu uważałem się...
